Więcej zdjęć... "Wenus 2008" - takich wystaw nie zobaczycie w Egipcie (Fot. PAP/Jacek Bednarczyk)
Trudami codzienności żaków z kairskiej szkoły sztuk pięknych zainteresowali się dziennikarze agencji AFP. Jak czytamy w newsie, mają oni niełatwe życie, ponieważ w Egipcie zakazano nagich modeli na lekcjach rzeźby i rysunku, aby nie profanować religii.
W szkole studiuje 2500 osób, w większości kobiet - w dużej mierze zakrytych od stóp do głów, zgodnie z zasadami islamu. W przyszłości mają stać się elitą egipskich artystów. Tyle że są ubożsi o wiedzę na temat rysowania ludzkiego ciała. 20-letni Ahmed Gamel skarży się:
Mamy tylko książki do anatomii i zdjęcia. A przecież zdjęcie to już jest czyjś punkt widzenia. To niewłaściwe, bo my powinniśmy móc wykuć swoją własną wizję.
Zakaz, którym zainteresowała się AFP, istnieje od lat 70. Ale fakt, że wszyscy modele muszą być zakryci od stóp do głów, coraz bardziej przeszkadza nowoczesnym studentom. Nie rozumieją go także artyści, którzy kończyli kairską szkołę w latach 60. Zastanawiam się, czego oni teraz uczą w tej szkole, narzeka jeden z nich.
Jak dodaje inny, studenci i tak malują akty, wzorowane na żywych modelach. Ale czynią to w zaciszu własnych mieszkań. Tak to już bywa z tego typu zakazami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz