więcej (wszystkie zdjęcia nuts.co.uk)
Iga (lat 19, 166 cm wzrostu, biust 34 DD) została "najpiękniejszym biustem świata" w kategorii tanich brytyjskich tygodników dla panów. Zamęt medialny wokół Miss Wyrwał nie cichnie. "Dziennik" ma do niej pretensje, że pozowała w gatkach z brytyjską flagą, podczas kiedy powinna mieć na pupie flagę polską. Strach pomyśleć, co by się działo, gdyby rzeczywiście do tego doszło.
Teraz zaś "Praca i życie za granicą" rozmawia z Igą oraz kreuje ją na symbol polskiego sukcesu na emigracji. Po pierwsze, wyjaśnia się tajemnica jej imienia, która tak nas frapowała.
Naprawdę na imię mam Iga, chociaż za sprawą mojej agencji wszędzie jestem przestawiana jako Eva lub Eve. Takie imiona Anglicy wypowiadają bez problemów. Kiedy jednak trzeba odczytać Iga zaczynają się schody. Prawdę mówiąc nie jestem zbytnio zadowolona z tego, że tak zmieniono moje imię, ale cóż...
Iga o sobie:
Właściwie jestem z tego dumna, bo zawsze chciałam być modelką, choć myślałam raczej o tym, żeby pokazywać się w ubraniach, a nie na rozbieranych sesjach. Natura obdarzyła mnie niezwykle hojnie. Początkowo było to dla mnie przekleństwem, bo nie mogłam robić tego, co naprawdę chciałam, czyli klasycznego modelingu. Teraz z tego przekleństwa korzystam...
Iga o swych planach:
Cieszę się, że jestem modelką. I chociaż muszę się rozbierać, robię to, co lubię - pozuję do zdjęć. Kontynuuję też naukę. Niedawno zapisałam się na studia z zakresu archeologii. Przyszłość jednak wiążę z modelingiem, a studia to po prostu moje hobby.
Iga jako typowe polskie dziewczątko:
Niestety chyba wciąż jeszcze jestem skrępowana, kiedy stoję przed fotografem. Podczas pierwszej sesji myślałam, że serce mi wyskoczy. To była sesja dla "Playboya" - totalna nagość. Ale efekt mi się podobał, byłam z siebie dumna.
Wszystko to, ogólnie rzecz biorąc, bardzo pozytywne. Ani myślimy dołączyć do rzeszy ludzi dokuczających jej w internecie - na których Iga się skarży. My do panny Wyrwał nic nie mamy. Co najwyżej dość zabawne wydaje się nam to kreowanie jej na symbol polskiego sukcesu za granicą.
Czy naprawdę jest nim przeżywająca 15 minut popularności dziewuszka, wymachująca biustem na stronicach gazetek dla samotnych panów?
Czy na inny symbol nas nie stać?
/Pardon/

0 komentarze:
Prześlij komentarz