O prawa zaszczutej przez tzw. obrońców życia zgwałconej 14-latki upomniał się lider Polskiej Lewicy, Leszek Miller. Były premier o poszanowanie prawa zaapelował do samego ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ćwiąkalskiego. SLD, które najwyraźniej nadal szuka swojej nowej "wizji", w tej sprawie nie zrobiło na razie nic.
A tego typu sytuacje to dla lewicy szansa, by pokazać, że jest Polsce potrzebna. Jak pisze w blogu jeden z najbardziej znanych lewicowych blogerów, Walpurg, nasz kraj potrzebuje własnego Zapatero, który zbliży nasze standardy poszanowania praw człowieka do europejskich.
Bo na razie, pisze bloger, Polską rządzą "katotalibowie", którzy wyżej nad życie kobiety i obowiązujące prawo stawiają własne zasady. I robią, co mogą, by narzucić je reszcie społeczeństwa:
Zresztą w całej tej sprawie nie tylko o aborcję chodzi, ale o metody wymuszania decyzji. Katotalibów nie interesuje obowiązujące prawo. Nie obchodzą ich też odczucia zgwałconej. Oni mają swoją misję i żeby osiągnąć swój misjonarski orgazm są gotowi do reszty ową dziewczynkę upodlić, poniżyć i zgnoić. Niech całe miasto wie, że to "morderczyni"!
Katolickie oburzenie nie obejmuje jednak gwałciciela. Pod jego domem nie urządzili pikiety. Za nim nie jeżdżą po całej Polsce i nie krzyczą na niego "gwałciciel"!
Dlatego należy popierać każdą partię, która chce odebrać Kościołowi wpływy, kończy swój wpis Walpurg. Dziś tą partią jest Polska Lewica, która, piórem Leszka Millera, również pisze w blogu o katotalibach w szpitalach.
Aż dziw, że tragedią zgwałconego dziecka nie zainteresował się nikt inny spośród naszych polityków. Milczy SLD, nie obchodzi to Platformy. Panowie i panie, to się dzieje w Polsce. I może się przytrafić także Waszemu dziecku. Pora się obudzić.
/Pardon/


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz